Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polskie miasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polskie miasta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lipca 2023

22 lipca

 Dziś wyruszamy w podróż do przeszłości, do czasów PRL,  kiedy dzień 22 lipca był  Narodowym Świętem Odrodzenia Polski. Było to najważniejsze święto państwowe obchodzone co roku (od 1945 do 1989) w rocznicę ogłoszenia Manifestu PKWN. Święto było dobrą okazją do przypominania "sukcesów" komunistycznej władzy, organizowano liczne propagandowe imprezy sławiące PZPR, ustrój socjalistyczny i jego wielkie osiągnięcia.

"Rozpoczyna się wielka manifestacja młodzieży polskiej. Jej wiodące hasło "Pod przewodnictwem partii kontynuujemy dzieło ojców - budujemy socjalistyczną Polskę". Przed trybuną honorową ponad 80 tysięcy dziewcząt i chłopców z całego kraju. Młodzież pozdrawia Leonida Breżniewa, narody ZSRR, członków Leninowskiego Komsomołu. Rówieśników działających w organizacjach młodzieżowych krajów socjalistycznych - pisała "Trybuna Ludu" 23 lipca 1974."

za: https://torun.wyborcza.pl/torun/7,48723,16360020,22-lipca-w-prl-u-to-bylo-najwieksze-swieto-panstwowe-zdjecia.html 


Widokówki przedstawiające polskie miasta i miasteczka z tamtego okresu wpisują się w obowiązującą wówczas narrację. Miały pokazywać, jak dobrze żyje się w socjalistycznym kraju, w którym prężnie rozwija się przemysł i gospodarka, wznoszone są nowoczesne osiedla pełne zieleni, a zadowoleni mieszkańcy zaopatrują się w dużych pawilonach handlowych. 

A zatem przenieśmy się do wykreowanego świata z pocztówek, pogodnego i słonecznego jak lipcowy dzień.   


"Realizacja uchwał VII Zjazdu - gwarancją poprawy bytu społeczeństwa". Z takim hasłem od razu lepiej i optymistyczniej :)

PRZEMYŚL. Plac Dąbrowszczaków
fot. P. Krassowski, KAW

VII Zjazd PZPR odbył się 8 grudnia 1975 r w Warszawie. Jednym z gości był przywódca komunistów radzieckich - Leonid Breżniew. Pierwszy sekretarz KC PZPR - Edward Gierek wygłosił wówczas referat programowy biura politycznego: "O dalszy dynamiczny rozwój budownictwa socjalistycznego - o wyższą jakość pracy i warunków życia narodu".
http://bibliotekacyfrowa.eu/Content/38714/38754-0001.pdf



No i widać na załączonych obrazkach dynamiczny rozwój budownictwa i coraz wyższą jakość warunków życia narodu... 

Na zdjęciu Jasło, przestronna ulica Generała Świerczewskiego (obecnie Kołłątaja).

fot. J. Siudecki, KAW
rok 1975

Na kolejnej pocztówce również ulica Generała Karola Świerczewskiego (dziś Jana Pawła II), ale tym razem w Jarosławiu. Na pierwszym planie Dom Handlowy PSS.

fot. A Stelmach, Biuro Wydawniczo-Propagandowe RSW "Prasa-Książka-Ruch"
Rok 1968



I jeszcze jeden dom handlowy, tym razem na nowym osiedlu mieszkaniowym w Andrychowie przy ulicy Włókniarzy.

fot. J. Siudecki
lata 1974-1976

Kolejne widokówki tzw. multi view, czyli na jednej pocztówce kilka widoczków. Na każdej z nich uwiecznione pawilony handlowe, chyba miały  zaprzeczać powszechnym niedoborom towarów, takie zaklinanie rzeczywistości...

BRZOZÓW. Ratusz na placu 600-lecia.
Pawilon meblowy przy ulicy Mariana Buczka.
Kąpielisko miejskie.
Ulica Adama Mickiewicza.
fot. P. Krassowski, KAW.
Rok 1978. 

W ciągu 45 lat istnienia Polski Ludowej trzykrotnie wprowadzano system reglamentacji towarów, czyli różne artykuły na kartki: w latach 1944-1949, 1951-1953 oraz okres, który pamiętam 1976- 1989). W roku 1976 reglamentację wprowadzono od tzw. "bonów na cukier". Nawet śpiewano taką piosenkę, na melodię  przeboju Maryli Rodowicz "Wsiąść do pociągu":
 
"Wsiąść do rakiety Hermaszewskiego,
nie dbać o szynkę z komercyjnego*,
ściskając w ręku bony na cukier,
patrzeć jak Gierek ma wszystko w d..."

* w sklepach komercyjnych sprzedawano deficytowe towary po cenach wyższych (nawet wielokrotnie) niż tych, które obowiązywały w zwykłych sklepach.


STALOWA WOLA I OKOLICE
Rudnik - barokowy kościół. Fragment rynku.
Stalowa Wola - kościół zbudowany w 1972 r.
Nisko - fragment rynku.
Stalowa Wola - fragment nowoczesnego centrum handlowego.
fot. K. Śliwa.

Na początku lat osiemdziesiątych, coraz więcej sklepowych półek świeciło pustkami (brakowało 80% artykułów konsumpcyjnych!). Wprowadzano kartki na kolejne towary: mięso, masło, czekoladę, cukierki, mąkę, kaszę, ryż, alkohol, papierosy. Reglamentowane były środki czystości - proszek do prania i mydło, a także artykuły dla dzieci - mleko w proszku, oliwka dla niemowląt. 

Niedostępne były również meble, czy sprzęt AGD. Aby kupić takie towary trzeba było zapisać się na specjalną "listę kolejkową", a najlepiej mieć znajomości w sklepie 😀


PAJĘCZNO. Dom Towarowy "Centrum".
Szkoła Podstawowa.
Barokowy kościół z XVIII w.
Ośrodek sportów wodnych. Lipa - pomnik przyrody.
fot. T. Biernacki, S. Czarnogórski.
Lata 1974-1975


Częstym motywem na widokówkach z lat siedemdziesiątych były osiedla mieszkaniowe. W okresie tzw. "dekady gierkowskiej" zbudowano 2,6 miliona nowych mieszkań. Rekordowym rokiem był 1978, kiedy oddano do użytku 284 tysiące lokali. 

Na pocztówce osiedle przy ulicy Marcelego Nowotki w Kielcach.

fot. M. Raczkowski, KAW
lata 1970-1975

Główną metodą budowania domów była technologia wielkopłytowa, polegająca na składaniu na miejscu budowy bloków z betonowych prefabrykatów (wielkich płyt). System ten pozwalał na szybką budowę, ale niestety wadą był niski poziom montażu. Było mnóstwo raków i fuszerek. 

Wszystkie bloki, klatki schodowe, mieszkania były do siebie bardzo podobne.

Na widokówce - Przemyśl, osiedle mieszkaniowe XXX-lecia PRL.

fot. P. Krassowski, KAW
rok 1977

Wraz z kryzysem gospodarczym na początku lat osiemdziesiątych przyszło załamanie w sektorze budowlanym. Brakowało materiałów i narzędzi, budowano wolniej i mniej, a kolejki oczekujących na własne M-2 wydłużały się...

DZIWNÓW. Osiedle mieszkaniowe.
fot. J. Tymiński, KAW
rok 1979

I jeszcze parę widoczków z idealnego pocztówkowego świata. Wybrałam widokówki, na których uwieczniono zakłady przemysłowe, jako nieodzowny element państwa socjalistycznego. 

Tu, na dolnym zdjęciu fragment Nadodrzańskich Zakładów Przemysłu Owocowo-Warzywnego. 

DĘBNO. Pomnik - Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich.
Nad jeziorem.
Plac Światowida.
Nadodrzańskie Zakłady Przemysłu Owocowo-Warzywnego.
Ulica Adama Mickiewicza.
fot. B. Hulej, R. Reed - KAW

Dawne województwo kaliskie. Na dolnym środkowym zdjęciu pracownica Zakładów Automatyki Przemysłowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Na pozostałych fotografiach: Kalisz - Teatr im. W. Bogusławskiego, Russów - dom rodzinny Marii Dąbrowskiej, Gołuchów - zamek w stylu renesansu francuskiego, Jarocin - ratusz z podcieniami, Opatówek - gościniec "Czarnuszka"

fot. A. Araszkiewicz, J. Makarewicz, A. Przyjemski, M. Raczkowski, Z. Żyburtowicz - KAW


Z Mławy przysłano między innymi takie widoczki: 
Pomnik - mauzoleum ku czci ofiar faszyzmu.
Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej.
Osiedle mieszkaniowe.
Spółdzielnia Mleczarska (widać hasło zakładu "Jakość naszą wizytówką")
Zabytkowy spichrz z XVIII w.


fot. A. Johann, A. Zborski, S.R. Sadowski - KAW
lata 1978 - 1982.

Źródło wiedzy o czasach PRL - Wikipedia i własne wspomnienia 😉

POSTSCRIPTUM

Znalazłam jeszcze fajną pocztówkę w dzisiejszym temacie:
dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie plus 😀

RABKA. Osiedle mieszkaniowe.
fot. S.R. Sadowski -KAW
lata siedemdziesiąte


czwartek, 16 marca 2023

CZARNO-BIAŁY ŚWIAT SPRZED SZEŚĆDZIESIĘCIU LAT

 Kilka dni temu spotkała mnie bardzo miła niespodzianka: moja kolekcja kartek powiększyła się, a to dzięki pani Małgorzacie, obserwatorce niniejszej strony, która podarowała mi ponad 250 pocztówek! Wśród nich znalazły się stare widokówki, które szczególnie przykuły moją uwagę. Nie muszę chyba dodawać, że podarunek od pani Małgosi, której w tym miejscu jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję 💗, sprawił mi ogromną radość. Przez cały wieczór oglądałam, segregowałam i układałam moje nowe nabytki, ciesząc się każdym z osobna. Na szczęście był to piątek, więc bez wyrzutów sumienia mogłam spokojnie oddać się temu jakże przyjemnemu zajęciu. Wtedy właśnie powstał pomysł na kolejny wpis, tym razem poświęcony moim najstarszym widokówkom. 

A zatem, znowu zapraszam do podróży w przeszłość. 

WIDOKÓWKI Z PRZEŁOMU LAT 50-tych I 60-tych XX WIEKU

Wybrałam kilka najciekawszych moim zdaniem  czarno-białych widokówek z przełomu lat 50-tych i 60-tych XX wieku. Są to czasy wczesnej młodości moich rodziców, a więc okresu, który znam z ich opowiadań, książek i filmów. Oglądając te zdjęcia bardzo wnikliwie, czuję się niemalże jak detektyw, który z lupą w ręku bada każdy detal. Na pocztówkach interesują mnie przede wszystkim ludzie i to, co ich otacza. Wyłuskuję z nich małe okruchy historii, scenki z codziennego życia przypadkowo uwiecznione na mało znaczących wówczas kartonikach. Dziś dopełniają nasze widzenie tamtych czasów. Dla mnie - ciekawe i fascynujące doświadczenie.

Wszystkie zaprezentowane tu widokówki są z obiegu, choć nie z każdej da się odczytać datę wysłania. Należy jednak pamiętać, że rok widniejący na pieczątce lub zapisany przez nadawcę w korespondencji zwykle nie jest tożsamy z rokiem, w którym wykonano fotografię. Dlatego przyjęłam, że utrwalone obrazy pochodzą z przełomu dwóch dekad. Mogły powstać pod koniec lat 50-tych i w pierwszej połowie 60-tych. Na temat sfotografowanych obiektów starałam się znaleźć w Internecie jakieś informacje. W kilku przypadkach poszukiwania zostały uwieńczone drobnym sukcesem :)


Ta widokówka (od pani Małgosi) od razu zwróciła moją uwagę, a szczególnie widoczny na niej wóz zaprzężony w konie. Z opowiadań mamy wiem, że jej tata, a mój dziadek Teofil jeździł takim wozem zaraz po wojnie aż do połowy lat pięćdziesiątych, świadcząc usługi transportowe, głównie przy przeprowadzkach. 

Zdjęcie przedstawia fragment Rynku w Ziębicach (obecnie w województwie dolnośląskim), wykonane prawdopodobnie ok. lat 1951-1955. Jak podaje Wikipedia, jeszcze w 1905 roku 98% mieszkańców Ziębic stanowili Niemcy. W 1945 roku miasto zostało przyłączone do Polski, a dotychczasową ludność przesiedlono do Niemiec. Widoczny po lewej stronie Pomnik Wdzięczności Żołnierzowi Armii Czerwonej postawiono w 1951 roku, kilka lat później (prawdopodobnie w 1956) został uszkodzony, a następnie zastąpiony obeliskiem.

Ziębice. Rynek.
Fot. L. Ślusarczyk, wyd. P.T.T.K. - Zakłady Wytwórcze Fotowidokówek i Pamiątek we Wrocławiu

Lata czterdzieste i pięćdziesiąte to czasy wielkiej powojennej migracji. Takie firmy transportowe na pewno miały duży ruch. Mama opowiadała mi, że pamięta jak jej tata często skarżył się na bóle związane z dźwiganiem. Przenosił meble, a najcięższe były trzydrzwiowe szafy i fortepiany. Na zdjęciu widać leżące na wozie skrzynie i stojącego obok nich pana. Z okien i spod bramy przyglądają się ciekawscy gapie.  


Kolejna widokówka (od pani Małgosi 😀) także przedstawia rynek, tym razem w miejscowości Chodzież obecnie znajdującej się w województwie wielkopolskim. Moją uwagę zwróciły markizy, które znajdują się prawie nad każdą wystawą sklepową, co tworzy swoisty klimat ryneczku skąpanego w słońcu. Po prawej stronie widać kolejkę: może to jakiś urząd? Chyba nie sklep?

Chodzież. Rynek.
Fot. K. Jabłoński, wyd. Biuro Wydawnicze "Ruch"

Warto też przyjrzeć się wózkowi dziecięcemu stojącemu niedaleko latarni. Ciekawe, czy ktoś z Was jeździł takim pojazdem? 😉


Na tej widokówce pokazany jest fragment Radzynia Podlaskiego - obecnie w województwie lubelskim (tę pocztówkę również dostałam od pani Małgosi). Obecnie jest to ulica Jana Pawła II. Jak nazywała się w czasach, gdy zrobiono to zdjęcie? Nie znalazłam tej informacji.

Radzyń Podlaski. Fragment miasta.
Fot. J. Siudowski, wyd. Biuro Wydawnicze "Ruch".

W drodze do lub ze szkoły zostali uchwyceni uczniowie w ówczesnych mundurkach, tzw. chałatach. Chałaty w szkołach obowiązywały jeszcze w latach siedemdziesiątych, ale wtedy nie nosiło się już takich nakryć głowy. Warto też zwrócić uwagę na teczki, które chłopcy niosą ze sobą.


Trzy widokówki z Krosna (obecnie województwo podkarpackie) znalazłam w swoich zbiorach.
Na pierwszej z nich widać fragment ulicy Nowotki (obecnie Piłsudskiego). Zdjęcie bardzo wyraźne, dokładnie widać detale na ścianach kamienic i sklepowe szyldy.

Krosno. Ulica Nowotki.
Fot. L. Święcki, wyd. Biuro Wydawnicze "Ruch"

 
Ciepły wiosenny lub letni dzień. Czy rodzinka uwieczniona na zdjęciu idzie na spacer? 


Rynek w Krośnie, widoczne są napisy na szyldach: Foto-Drozd, Papier, Art. Żelazne.

Krosno. Fragment Rynku
Fot. J. Korpal, wyd. Biuro Wydawnicze "Ruch"

Przez skwer przechodzą się trzy młode dziewczyny ubrane w modne w latach sześćdziesiątych sukienki. 


Inne ujęcie krośnieńskiego rynku. W tle widać dzwonnicę Kościoła  Świętej Trójcy (krośnieńskiej fary).

Krosno. Fragment Rynku
Fot. Z. Postępski, wyd. Biuro Wydawnicze "Ruch"

Czemu tak bacznie przygląda się grupka ludzi stojących na chodniku? Czyżby takie zainteresowanie wzbudził przejeżdżający obok motocykl?


Widokówka zrobiona w podobnym stylu co poprzednia: ujęcie spod arkad. Również przedstawia fragment rynku, ale tym razem w Oświęcimiu. Ówcześni autorzy zdjęć do widokówek chyba lubili fotografować rynki w różnych miejscowościach 😃

Oświęcim. Fragment Rynku.
Fot. L. Święcki, wyd. Biuro Wydawnicze "Ruch"

Za czym kolejka ta stoi? Po buty, po buty, po buty... 😉



A teraz wielkomiejski świat: ruch na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Jednak korków wtedy jeszcze nie było...
Po lewej stronie widać kiosk Ruchu oraz budkę telefoniczną.

Warszawa. Krakowskie Przedmieście.
Fot. L. Święcki, wyd. Biuro Wydawnicze "Ruch"


Druga widokówka z Warszawy: ulica Krucza. Po prawej stronie widoczny Grand Hotel (ul. Krucza 28). Budynek został wybudowany w stylu socrealizmu, otwarcie Hotelu odbyło się  24 lipca 1958 roku. Po przeciwnej stronie widoczna reklama baru mlecznego.

Warszawa. Ulica Krucza.
Fot. Z. Siemaszko, wyd. Biuro Wydawnicze "Ruch"

Na koniec zabawa w stylu: "czym różnią się te dwa obrazki?" albo "co się zmieniło?" Zabawna historia: widokówkę z lewej strony miałam już w swoich zbiorach od wielu lat, a tę z prawej strony dostałam tydzień temu od pani Małgosi. Bardzo się zdziwiłam, gdy rozpoznałam, że przedstawiają to samo miejsce: ulicę Zwycięstwa w Koszalinie. Jednak wykonane są przez różnych fotografów i na pewno w innym czasie. Jaki okres je dzieli? Kilka miesięcy? Rok? Kilka Lat?

1) Koszalin. Fragment ulicy Zwycięstwa. Fot. F. Zwierzchowski
2) Koszalin. Ulica Zwycięstwa. Fot. S. Arczyński


DELTIOLOŻKA CZYLI FILOKARTYSTKA

Dziś  z okazji Światowego Dnia Pocztówki opowiem co nieco o moim hobby jakim jest zbieranie pocztówek, a które fachowo nazywa się deltiolog...