Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia pocztówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia pocztówki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 września 2025

WYSTAWA POCZTÓWEK

Dziś wyjątkowo nie prezentuję pocztówek z mojej kolekcji, ale chcę podzielić się wrażeniami z wystawy, którą miałam okazję odwiedzić kilka dni temu.

Wystawa nosi tytuł Wawel na dawnej pocztówce i można na niej podziwiać ponad 700 kartek pocztowych wydawanych i sprzedawanych na ziemiach polskich od końca XIX wieku do lat trzydziestych XX wieku. Jest to zaledwie niewielka część zbioru wawelskiego archiwum, który obecnie liczy około 3500 pocztówek

Widok Katedry na Wawelu
Pocztówka Wydawnictwa Księgarni D.E. Friedleina w Krakowie,
wysłana do Czech w 1906. Z braku miejsca na korespondencję nadawca pisał na obrazku.

Przewodniczką po wystawie była jej kuratorka, pani Katarzyna Pająk, która jak się okazało, interesuje się pocztówkami nie tylko zawodowo - jako pracownik i kustosz archiwum ZKnW, ale również prywatnie jako kolekcjonerka. 

Karta pocztowa wysłana z Krakowa do Lwowa w 1901r., wydana przez Wydawnictwo CH.R.K. działające w Krakowie prawdopodobnie do 1905r. Wyróżnia się pięknym florystycznym wykończeniem, jest znakomitym przykładem kartki ze złotej ery pocztówki i sposobu na uatrakcyjnieniu ilustracji.

W trakcie oprowadzania po ekspozycji i opowiadając o zgromadzonych zbiorach niejednokrotnie podkreślała, jak ważnym symbolem narodowym w czasach zaborów był Wawel dla Polaków. A zatem pocztówki z jego przedstawieniem pełniły funkcję ambasadora polskości i wyraziciela uczuć patriotycznych.


Kościół Katedralny w Krakowie
Pocztówka wydana przez Edgara Schmidta w Dreźnie, wysłana z Krakowa do Adama Wróblewskiego do Leoben w Austrii w 1898r. Na pocztówce skreślono napis w języku niemieckim, pozostawiono jedynie napis po polsku. To nie tylko ilustracja, to deklaracja tożsamości. Między murem otaczającym katedrę a wikarówką widoczna jest austriacka strażnica.

Pocztówki z motywami patriotycznymi najczęściej były wydawane w zaborze austriackim, w którym cenzura była dużo bardziej liberalna niż w pozostałych zaborach. Umieszczano na nich całą gamą symboli, metafor, haseł mających umacniać świadomość narodową i przekazywać treści krzepiące Polaków. Często przemycano je do zaborów rosyjskiego i pruskiego, gdzie za posiadanie ich groziła oczywiście surowa kara. 

Z cyklu "Jeszcze Polska nie zginęła"
Pocztówka z wytłoczonym białym orłem na czerwonym tle, biało-czerwoną flagą i wizerunkiem Wawelu od strony Wisły. Należy do tzw. zakazanych pocztówek, na które nałożono wyrokiem sądowym nakaz zniszczenia. Wydana przez Salon Malarzy Polskich w 1904 r.



Z cyklu "Jeszcze Polska nie zginęła"
Pocztówka przedstawiająca orła w koronie i Wawel od strony ul. Gertrudy, nad którym umieszczono czerwono-białą flagę Królestwa Galicji i Lodomerii wraz z Wielkim Księstwem Krakowskim. Wydana przez Salon Malarzy Polskich w 1902r., tego samego roku wysłana z Krakowa do Wiednia. W 1903r. zakazano jej rozpowszechniania.


Z cyklu "Jeszcze Polska nie zginęła"
W obrazek na pocztówce wkomponowano zapis nutowy polskiego hymnu. Tekst napisany przez nadawcę odnosi się do odsłonięcia pomnika Adama Mickiewicza na krakowskim rynku 26.06.1898r. Pocztówka wydana przez S.A. Krzyżanowskiego w Krakowie.

Równie chętnie odwoływano się do treści patriotyczno-narodowych na pocztówkach wydawanych z okazji Świąt Bożego Narodzenia, Wielkanocy, Nowego Roku. Wydawano kartki alegoryczne, powszechne stały się też aluzje do aktualnej sytuacji politycznej. I tak na przykład wizerunek dzwonu Zygmunt, bijącego w najważniejszych chwilach historii narodu, wyrażał nadzieję, że zmiany nadejdą wkrótce, a każdy Nowy Rok przybliża do odzyskania niepodległości.

Z powinszowaniem Nowego Roku!
Mal. S. Tondos. Pocztówka wydana przez Salon Malarzy Polskich (seria 404/3). Wysłana w 1937 r. do państwa Błońskich przez Annę Wolffową.

Wśród prezentowanych na wystawie eksponatów można zobaczyć pocztówki z przedstawieniem wzgórza wawelskiego w różnych ujęciach - panoramiczne, widoki zewnętrzne i wewnętrzne, zbliżenia poszczególnych budowli, a także wnętrza katedry, grobów królewskich, zamkowych komnat. W formie grafiki, reprodukcji obrazów oraz fotografii. 

Wejście przez główną bramę na dziedziniec katedry i Muzeum dyecezyalne
Mal. S. Tondos i W. Kossak. Pocztówka wydana przez Salon Malarzy Polskich w 1919 r.

Dokumentują nie tylko zmieniające się style i gusty estetyczne panujące w danym okresie, ale także wygląd Wawelu na przestrzeni lat. Możemy zobaczyć na przykład  nieistniejące już lub przebudowane obiekty oraz postęp prac renowacyjnych, które miały miejsce od momentu odzyskania Wawelu z rąk zaborcy (1905 rok).


Kościół katedralny na Wawelu
Na pocztówce widoczny budynek ślusarni używany również jako garaż. Pocztówka wydana nakładem wydawnictwa Adolfa Duckera, Kraków, po 1905r.
 

Kraków. Dziedziniec Zamkowy z Katedrą.
Pocztówka wydana przez J.F. Fishera, Linia A-B, Kraków, 1913r. Na pierwszym planie widoczni robotnicy zatrudnieni do prac kamieniarskich przy restauracji Wawelu, w głębi po prawej budynek administracji wojskowej, znany jako Stall-Zubau, obecnie przebudowany.


Kraków. Wieża Srebrnych Dzwonów
Fot. H. Poddębski. Pocztówka wydana nakładem Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w latach 30. XX w.


Oglądanie starych kartek pocztowych to niezwykła podróż do przeszłości, pełna emocji i refleksji. Gorąco zachęcam do odwiedzenia wystawy, która będzie czynna do 12 X 2025r. 

Skany prezentowanych powyżej pocztówek oraz podpisy pod nimi pochodzą z publikacji "Wawel na dawnej pocztówce" wydanej z okazji otwarcia wystawy. Autorką książki jest Katarzyna Pająk, kuratorka wystawy.


piątek, 14 lutego 2025

DWA SERCA ZŁĄCZONE

Dziś prezentuję pocztówki w klimacie walentynkowym, choć pochodzące z czasów, kiedy w Polsce ( a raczej na terenach Polski, gdyż mówimy o okresie rozbiorów) nikt jeszcze nie obchodził tego święta. 


Pocztówki pochodzą ze zbioru  Floriana Zielińskiego, kolekcjonera starych kart pocztowych. Zaś cały zestaw liczący 9 reprintów został wydany w 1977 roku przez Krajową Agencję Wydawniczą. W okresie PRL-u często wydawano podobne do tego, tematyczne zestawy pocztówek umieszczone w obwolucie i opatrzone komentarzem.  



Właśnie fragmenty tego komentarza autorstwa F. Zielińskiego pozwolę sobie poniżej zacytować.

"Karty prezentowane w niniejszej obwolucie są bardzo reprezentatywne dla omawianego okresu historycznego, tj. dla początku XX wieku, choć z konieczności zawężone tematycznie. 

Ograniczają się bowiem do ukazania jedynie scen i motywów romansowych - tematu podówczas niezwykle modnego i popularnego.





Tłem flirtów była najczęściej sceneria parku z ławeczkami i stawem.


Park z przyrodą wiosenną lub letnią, symbolizującą rozkwitanie lub dojrzałość uczuć, nie wydaje się zresztą być tłem przypadkowym. Zezwalając bowiem na pewną intymność wprowadzał jednocześnie element "kontroli społecznej", a więc zapewniał "bezpieczeństwo" pani.


O uczuciach nie wypadało mówić wprost. Do dobrego tonu należało natomiast posługiwanie się szeroko rozumianą symboliką miłosną, wyrażanie uczuć językiem poezji i ekspresyjnej mimiki.




Jakżeż zabawnymi wydają się nam dzisiaj - przesadna szarmanckość mężczyzn, egzaltowane pozy i gesty kobiet, ich skromne minki i nieśmiałe spojrzenia spod wpół przymkniętych powiek.




Ten skonwencjonalizowany kod miłosny, niegdyś w pełni aprobowany i przyjęty, dziś nas już razi i  śmieszy, gdyż nie mieści się we współczesnej obyczajowości. Warto mu się jednak przyjrzeć chociażby z historycznego punktu widzenia. A może nie tylko dlatego?"




Tak niemal pięćdziesiąt lat temu pisał Florian Zieliński na temat romantycznych pocztówek pochodzących z początku XX wieku. Dziś stanowią dla nas ciekawostkę, zaś dla historyków źródło badań ikonograficznych. 

Zainteresowanych innymi pocztówkami związanymi z tematem miłości odsyłam do mojego postu sprzed dwóch lat: https://kolekcjonerkapocztowek.blogspot.com/2023/02/temat-miosc.html

niedziela, 1 października 2023

ŚWIATOWY DZIEŃ POCZTÓWKI

1 października obchodzony jest Światowy Dzień Pocztówki. To właśnie tego dnia w 1869 roku Poczta Cesarstwa Austro-Węgierskiego wyemitowała pierwszą kartę korespondencyjną.

"Ojcowie pocztówki"

Jednak pomysł tej formy korespondencji  powstał kilka lat wcześniej w zupełnie innym miejscu.  Już w listopadzie 1865 roku na V Niemieckiej Konferencji Poczt w Karlsruhe, tajny radca pocztowy, a potem generalny poczmistrz, Wilhelm Heinrich von Stephen wyszedł  z propozycją wprowadzenia do obiegu "pocztowego listka", czyli taniego i zwięzłego odpowiednika tradycyjnego listu, przeznaczonego na krótką korespondencję, wysyłanego bez koperty. Redukcja tekstu miała wiązać się z obniżką ceny za przesyłkę. Niestety zarząd niemieckiej poczty nie przyjął tej propozycji, gdyż po pierwsze obawiano się bankructwa, a po drugie ta forma przesyłek godziła w zasadę tajności korespondencji.

Ponad trzy lata później, w styczniu 1869 roku, dr Emanuel Hermann, wykładowca ekonomii Akademii Wojskowej w Wiener-Neustadt w znanym wiedeńskim czasopiśmie opublikował artykuł, w którym dowodził, że korespondencja "odkryta" jest bardziej ekonomiczna. Dalej argumentował, że wśród 33 milionów listów przekazywanych przez pocztę austriacką, aż jedna trzecia nie zawiera żadnych tajemnic i może być wysyłana bez koperty. To przekonało pocztę Austro-Węgier i niedługo potem 1 października 1869 r. wprowadziła  na terenie Cesarstwa kartę korespondencyjną do powszechnego obiegu. Rok później tę formę przesyłek wprowadziła Poczta Północnoniemiecka, a w kolejnych latach inne kraje w Europie i na świecie. Wkrótce też pomiędzy dwoma pomysłodawcami zaczął toczyć się spór, komu należy się zaszczytny tytuł twórcy karty korespondencyjnej. Profesor Hermann twierdził, że nie wiedział o pomyśle Stephana i nie jest plagiatorem, jak mu to zarzucano w Niemczech. Dziś w wielu opracowaniach na temat historii pocztówki obaj panowie wymieniani są jako jej wynalazcy.



Pierwsze karty korespondencyjne

Pierwsze karty pocztowe nie miały żadnych ilustracji. Jedna strona, na której centralnie znajdował się napis "Correspondenz-Karte" była przeznaczona tylko na adres i znaczek, a druga na treść korespondencji. Wkrótce jednak na stronie do korespondencji zaczęły pojawiać się zdobienia i niewielkie ilustracje zajmujące niedużą jej część. 


Z biegiem czasu obrazki rozrastały się coraz bardziej, w związku z czym na treść pozostawało mało miejsca. Ponieważ bardzo rygorystycznie przestrzegano zakazu pisania korespondencji na stronie adresowej, stąd często tekst pojawiał się wokół ilustracji lub po prostu na niej.



Dopiero na podstawie rozporządzenia Światowego Związku Pocztowego w październiku  1904 roku wprowadzono nowy rodzaj kart pocztowych, których jedną całą stronę zajmowała ilustracja, zaś druga strona została podzielona na środku pionową kreską na część adresową i korespondencyjną. Taką pocztówkę znamy dzisiaj.

Trudne początki
Jak na owe czasy pocztówka okazała się propozycją nowatorską i bardzo śmiałą. W niektórych kręgach społecznych budziła wręcz zgorszenie z powodu braku prywatności przekazywanej korespondencji. Mimo to nowy wynalazek stawał się  coraz bardziej popularny, na co wpływ miała między innymi wojna francusko-pruska w 1870 roku. Czerwony Krzyż wyszedł z inicjatywą kart dla żołnierzy, którzy mogli w ten sposób w zwięzłej korespondencji przekazać rodzinie wiadomość, że żyją. Pomysł ten przyniósł ogromny sukces, gdyż z frontu wysłano aż 10 milionów kart.

Złoty okres pocztówki

Największy rozkwit popularności pocztówek i fascynacji nimi przypadł na okres pomiędzy przełomem XIX i XX wieku  a pierwszą wojną światową. Produkcja pocztówek osiągnęła wówczas skalę masową. Było to związane między innymi z wynalezieniem nowych technik drukarskich, a następnie rozwojem fotografii. Wydawcy pocztówek prześcigali się we wprowadzaniu różnorodnych motywów i profili tematycznych. Ukazywały się pocztówki krajoznawcze, okolicznościowe i świąteczne. Powstawały serie poświęcone zdarzeniom, polityce, historii, zabytkom, sztuce... Nie było takiej dziedziny życia, która nie znalazłaby odbicia na małym kartoniku. 


Dla osiągnięcia jak najwyższego zysku producenci kart często podporządkowywali się gustom ogółu, dlatego bardzo popularne były ckliwe sceny miłosne a także tandetne dziełka o zabarwieniu erotycznym. Pocztówki tego typu produkowane były głównie w Paryżu, Berlinie, Londynie, Brukseli i Wiedniu.





W miarę postępu technik drukarskich pojawiło się zjawisko fałszowania ilustracji, na szeroką skalę stosowano fotomontaż i retusz, aby urozmaicić prezentowany widoczek czy scenkę.




Polskie pocztówki

Na terenach Polski podobnie jak w innych częściach Europy boom pocztówkowy zaczął się w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku. Jednak tragiczna historia naszego państwa począwszy od czasu rozbiorów, poprzez powstańcze zrywy oraz sytuacja polskiego społeczeństwa pod rządami zaborców miały znaczący wpływ na tematykę wydawanych w kraju kart pocztowych. Dlatego polskie pocztówki oprócz charakteru korespondencyjnego pełniły również rolę nośnika idei narodowo-patriotycznych. Najchętniej odwoływano się do krzepiących ducha narodowego wydarzeń sprzed wieków,  bohaterskich obrońców narodu i przywódców powstań - wszystko to miało rozbudzać i podtrzymywać uczucia patriotyczne społeczeństwa.   

Obraz Jana Styki przedstawiający alegorię Polski uroczyście zaprezentowany we Lwowie w setną rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Liczne reprodukcje całego lub fragmentów dzieła ukazywały się na ziemiach polskich wszystkich trzech zaborów, między innymi właśnie w postaci pocztówek.




Większość pocztówek patriotycznych w latach 1900-1914 ukazywała się w zaborze austriackim, gdyż tutejsza cenzura stosunkowo najmniej zwracała uwagę na tego typu "obrazki". Obok więc pocztówek przedstawiających "typowo polskie" krajobrazy - np. obrazy dworku oraz panny na ganku i ułana na koniu, starano się też przypominać dziedzictwo polskiej kultury.
Mal. Juliusz Kossak


Pocztówka z 1901 r. Wydawnictwo Salonu Malarzy Polskich.

Wychodziły serie z wizerunkami sławnych rodaków - artystów, pisarzy polskich, wieszczów narodu oraz z ilustracjami do najcenniejszych dzieł polskiej literatury XIX i początków XX wieku. W Krakowie działała firma wydawnicza "Salon Malarzy Polskich" założona przez Henryka Frista. Szacuje się, że "Salon Malarzy Polskich" wydał około 10 tysięcy pocztówek, w tym także ogromną ilość pocztówek patriotycznych. Henryk Frist pozyskał do współpracy znakomitych malarzy, między innymi Jana Matejkę, Juliusza Kossaka, Piotra Stachiewicza.

Mal. T. Gadomski. Wydawnictwo Salonu Malarzy Polskich w Krakowie.

Wydawnictwo AKROPOLIS - Kraków.

Wydawnictwo "KRAKUS" w Krakowie

Skąd się wzięła nazwa "pocztówka"?

Moda na kartki pocztowe na terenie Polski znalazła swoje odbicie między innymi  w zrzeszaniu się kolekcjonerów, licznych artykułach prasowych oraz w organizowaniu wystaw, na których prezentowano pocztówki. Pierwsze Koło Kartofilów w Polsce powstało w 1898 roku, a pierwsza wystawa, tzw. Pierwsza Słowiańska Wystawa Ilustrowanych Kart Pocztowych została zorganizowana w Krakowie w 1899 roku. 

Kolejna wystawa zorganizowana w 1900 roku, tym razem w Warszawie okazała się bardzo ważnym wydarzeniem w historii polskiej kartki pocztowej. Z jej okazji ogłoszono bowiem konkurs na najtrafniejszą jednowyrazową nazwę karty pocztowej. Do tej pory najczęściej posługiwano się nazwą "odkrytka" pochodzącą z jęz. rosyjskiego lub "korespondentka" utworzoną od niemieckiej nazwy "Correspondenz-Karte". Takie obce określenia w czasie walki o zachowanie polskiej kultury pod zaborami nie zadowalały Polaków. 

Według różnych źródeł znalezionych w różnych publikacjach na konkurs zgłoszono ponad 100 do około 300 pomysłów. Nad wyborem nowego słowa czuwali członkowie redakcji Słownika języka polskiego. Wśród propozycji znalazły się nazwy nawiązujące do charakteru nowego wynalazku, jak na przykład "bezkopertka", "niezalepka", "otwartolist", "nibylist", "śmieciuszka", "jawka", "niedyskretka", "kilkusłówka", "wiadomostka", "pośpieszka", "listowstręt"... 😀. Jury wybrało pięć nazw: "liścik", "listówka", "otwartka", "pisanka" i "pocztówka", które poddano pod głosowanie publiczności zwiedzającej wystawę. 

Ostatecznie wygrała "pocztówka" - propozycja zgłoszona przez "Marię z B". Dopiero po rozwiązaniu konkursu okazało się, że pod tym pseudonimem ukrył się ...Henryk Sienkiewicz!

Mal. P. Stachiewicz 


Pocztówka, choć jej historia jak się okazuje nie jest długa, stała się cennym źródłem dla etnografów, socjologów, historyków czy historyków sztuki. Niewielki kartonik, który może nam tyle opowiedzieć...


Korzystałam z następujących źródeł:
Jan Kotłowski "Dawne pocztówki", Biblioteka Narodowa, Warszawa 1998

DELTIOLOŻKA CZYLI FILOKARTYSTKA

Dziś  z okazji Światowego Dnia Pocztówki opowiem co nieco o moim hobby jakim jest zbieranie pocztówek, a które fachowo nazywa się deltiolog...